Trzeba szukać Bluzy. Red is bad bluzy. Po co? Skąd mogę wiedzieć, takie dostałam polecenie. Moja matka jak się na coś uprze, to nie ma mocnych. No cóż. Zawołała mnie wczoraj do kuchni, podała pyszny obiad i mówi – Iza, Ty wiesz, że za parę dni jest dzień ojca? Mówię, że właśnie mi przypomniała. I co zamierzasz ojcu kupić? Mówię jej, że nie wiem, przecież to jest nieistotne. Oj nie, nie moja drogi. Nieistotne to jest to, jaka jutro będzie pogoda, ale dzień ojca to dzień ojca. I zaczęło się. Ja myślałam, Izabelko, żeby tatowi jakąś koszulkę albo Red is bad bluzę kupić, ale pytałam już o ich dostępność, lecz podobno, te bluzy można dostać tylko w internecie. Na to urwała i wpatrywała się wyczekując odpowiedzi.
Mamo, mówię jej, ja nie mam kasy na takie drogie prezenty! To nie problem, złożycie się, a ja wam dołożę. No i zaczęło się. Znaleźliśmy kilka bluz i koszulek, a z pośród nich wybraliśmy jedną Red is bad bluzę, z emplematem i napisem Red is Bad. Fakt, ojciec, jak słyszy komuna, albo czerwoni ma ciarki na plecach i myślę, że ten prezent bardzo mu się spodoba. Na razie czekamy na przesyłkę. W sumie dobrze, że mama potrafi tak wziąć sprawy w swoje ręce, my z siostrą nigdy nie możemy zebrać się do robienia prezentów.
